Ocet winny, zarówno ten uzyskiwany z winogron, jak i z wina, przynosi wiele korzyści zdrowotnych, mimo że nie jest źródłem witamin i składników mineralnych. dzięki niewielkiej zawartości kalorii i braku tłuszczu świetnie sprawdzi się w diecie osób odchudzających się, jako dodatek do sosów sałatkowych.
Ocet z pigwowca - zastosowanie. Ocet z pigwowca sprawdzi się nie tylko jako składnik szotów czy orzeźwiającego napoju (wystarczy, że do wody gazowanej dolejemy trochę octu, wrzucimy lód i dodamy liście mięty); będzie też rewelacyjnym składnikiem dresingu jako dodatek do sałatek.
#ocet #przepis #jesień Witajcie w kolejnym odcinku. U nas po pierwszych przymrozkach. Bohaterem dzisiejszego odcinka jest mały owoc o wielkiej mocy czyli pig
Ocet z Pigwowca 250ml. Ocet z pigwowca doskonale sprawdzi się jako składnik sosów i dressingów. Jego słodki aromat doskonale komponuje się ze świeżymi warzywami, podkreślając ich naturalne smaki. Często można spotkać się z wrzucaniem pigwy i pigwowca do jednego worka, jednak jest to jednak błąd. Obie rośliny znacznie różnią
Cukier rozpuszczamy w ciepłej wodzie. Owoce obrywamy z gałązek i wrzucamy do słoja. Na tym etapie możemy owoce zmiażdżyć lub lekko rozgnieść (postanowiłam tym razem pozostawić owoce w całości). Zalewamy winogrona wodą z cukrem. Jeżeli mamy, dodajemy starter w postaci domowego octu winnego lub jabłkowego.
Informacje Czy ocet balsamiczny jest zdrowy? Ocet balsamiczny nazywany również "czarnym złotem", kojarzony jest głównie z kuchnią włoską. Jednak prócz znakomitego smaku, kryje w sobie także sz
Jeśli chcesz zrobić ocet z winogron, będziesz potrzebował słoika z szeroką szyjką. Będziesz też potrzebować tłuczka do ziemniaków i trochę czystych rąk. Aby zrobić wystarczającą ilość octu, będziesz potrzebował około 800 gramów miąższu z winogron. Będziesz potrzebował 1 litr wody na każde 800 gramów miąższu
Przepis i sposób przygotowania na: ocet z owocami granatu. Granat umyć, przeciąć na pół, usunąć pestki i białe ścianki działowe. Powinniśmy otrzymać filiżankę pestek granatu. Pestki wrzucić do słoika, zalać octem. Słoik dobrze zamknąć i ustawić w nasłonecznionym miejscu na 10 dni.
Ocet gruszkowy należy pić w niewielkich ilościach, aby zobaczyć jego prozdrowotne działanie, wystarczy dodać jedną lub dwie łyżki do szklanki wody. Zaleca się wypijanie tej mikstury na pół godziny przed śniadaniem. Jeśli chcesz poprawić smak napoju, możesz dodać do niego łyżkę miodu. Jak przechowywać domowy ocet z gruszek?
Ocet winny jest doskonałym dopełnieniem smaku potraw: ocet z białego wina jest składnikiem dressingów do sałatek, ocet z czerwonego wina doskonale sprawdzi się jako dodatek marynat. Ocet winny dodany do potrawy wzbogaca ją w specyficzny kwaśny smak i aromat. Posiada również liczne właściwości prozdrowotne. Czy warto stosować go w swojej kuchni?
ERu35. ocet winny część 1 Uwielbiam produkować ocet winny, zawsze się udaje. Mam w piwniczce ponad trzydzieści litrów tegorocznej produkcji. Mój ocet jabłkowy wygląda tak. . Ma platynowy kolor, jest prawie klarowny – jeszcze miesiąc w chłodzie i będzie idealny. . Przeczytaj post: Jak powstał ocet jabłkowy. oraz Tonik z octem jabłkowym na twarz. Niedługo będę butelkować ocet z winogron. Pokaże wam, jak go zrobiłam. Zerwałam winogrona w moim ogrodzie, umieściłam w czy Londyn. Ocet Czterech Złodziei czy Siedmiu Aptekarzy? Legenda czy lek? Relacja historycznaUwagi techniczneWanilia jako składnik kosmetyków i leków Receptariusz vintage cz. 5Ocet z winogron – edycja Niedługo będę butelkować ocet z winogron. Pokaże wam, jak go zrobiłam. Zerwałam winogrona w moim ogrodzie, umieściłam w naczyniu. . . Wersję pokazową robię w słoju. Główna produkcja odbywa się w wielkim wiadrze do wina. Wiadro ma 25 litrów i mieści się tam sporo surowca. Owoców nie należy myć. Na skórkach żyją drożdże , bez których ocet nie powstanie. Jeśli zostaną zmyte ze skórki, trzeba będzie dodać drożdży kupnych. Takich, jakie stosuje się do produkcji wina. Produkcja octu polega bowiem na tym, że najpierw powstaje alkohol. Pod wpływem powietrza alkohol zmienia się w kwas octowy i tak powstaje ocet z winogron. . Robię z winogron miazgę. Dobrze jest zmiażdżyć wszystkie owoce. . Następnie trzeba dodać cukier, daję 2 łyżki na litr. Słoik nakrywam w taki sposób, żeby nie dostały się do środka muszki, a powietrze mogło swobodnie cyrkulować. Dwie warstwy gazy się świetnie nadają. Teraz słój odstawiam w ciepłe miejsce. Po kilku dniach zacznie pachnieć winem, a po kilkunastu – octem. Wtedy ocet z winogron jest gotowy, można butelkować i do piwniczki. Uwagi techniczne – w ciągu pierwszych dni muszą się pojawić bąbelki – znak rozpoczętej fermentacji. – temperatura ma być ciepła, pokojowa – nie jakieś podgrzewanie przy kominku. Zbyt wysoka temperatura zabije drożdże. – dobrze jest przemieszać miazgę co kilka dni. – po tygodniu można usunąć część skórek winogronowych, mogą blokować dostęp powietrza. – jeśli na powierzchni pojawi się biała galareta to nie szkodzi, to kolonia bakterii octowych. – kiedy ocet jest gotowy należy go zlać, na przykład do słoika i pozostawić na dobę do odstania – resztki biomasy i martwe drożdże opadną na dno. Wtedy wlewamy do butelek. – jeśli ocet nie jest klarowny, to nic strasznego – wystarczy poczekać. Te żółtawe pyłki to martwe drożdże. Opadną na dno butelki po miesiącu czy dwóch. Wtedy ocet zachwyci przejrzystością. Podobnie jak przy produkcji piwa. Jak się robi piwo – napiszę wkrótce. – kwasowość octu zależy od ilości alkoholu uzyskanego podczas początkowej fermentacji. Warto umieć rozpoznać kwasowość. Szczególnie jeśli chcemy użyć octu do przetworów , konserwowania mięsa. Ja poznaję po smaku. Mój ocet winogronowy jest silniejszy od jabłkowego. Jeśli robię ryby w occie, to winogronowy rozcieńczam, a jabłkowego nie. Ale to nie jest norma . – ocet winny ma tysiące zastosowań, moje ulubione to octowa lemoniadka. Rozcieńczam jedną część octu trzema częściami wody i piję. Doskonale uzupełnienia minerały i witaminy. Naturalny napój izotoniczny. Smacznego! Ciekawa jestem, czy macie jakieś sekretne wskazówki dotyczące produkcji octu? Jeśli narobiłam apetytu to proszę dać znać w komentarzach. Mam buteleczkę przeznaczoną na prezent. Ocet z winogron – edycja Od czasu napisania tego postu minęło prawie 10 lat. Cóż mogło się zmienić? Wiele, ale technika wytwarzania octu jest ciągle taka sama. Dodam, że można śmiało myć owoce przed nastawieniem octu. W takiem sytuacji trzeba jednak użyć drożdży winiarskich do zainicjowania procesu fermentacji. Pierwszą fazą wytwarzania octu winnego jest powstanie wina, a im lepsze wino, tym finalnie lepszy ocet. Moja przygoda z octami jest chwilowo wstrzymana. Mam ich tyle. Własne i te, które dostałam w prezencie od znajomych, których zaraziłam octowym szaleństwem. Teraz historia się powtarza i tak jak dawniej octem, wszystkich wokół zarażam modą na perfumy naturalne i aromaterapię. Tak oto zaczynałam od octów i mydeł, a kariera moja potoczyła się ku olejkom eterycznym. Ten post ma 61 komentarzy Mary 4 paź 2012 Odpowiedz Fantastycznie, czytelnie i przejrzyście przedstawiony temat! Zdjęcia rewelka! Dobrze, że poruszyłaś temat octu. Od jesieni ubiegłego roku ocet jabłkowy w przypadku moich żylaków na nogach bardzo dobrze się sprawdził. Do tego bardzo zyskała skóra na stopach- szczególnie pięty. Natomiast dłonie, po każdym masażu nóg kiedy miały kontakt z octem, delikatniały i robiły się jakby jaśniejsze. Jedyny mankament – kiedy masowałam i moczyłam stopy w wodzie z octem jabłkowym – byłam „octową kobitką”. Trochę nie te perfumy 🙂 Winogronowego octu nie robiłam, muszę spróbować. Dziękuję za octową lekcję. admin 4 paź 2012 Odpowiedz Mary, zalej octem jabłkowym pachnące zioła. Ocet ziołowy. Sama też poeksperymentuję z „octowymi perfumami. Mam już pewien pomysł. Freshbynature 4 paź 2012 Odpowiedz Widać twoją pasję Inez- pozdrawiam Fresh Jolanta 4 paź 2012 Odpowiedz Inez – pasjonatko – poproszę przepis na ocet jabłkowy. Stronka swietna, a szczególnie zdjęcia i opisy. Pozdrawiam Mary 4 paź 2012 Odpowiedz Zastanawiam się, które ziółko „zapachnie” w occie a ma właściwości poprawiające krążenie żylne? Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej o „zapachowym” occie (o ziołowych czytałam) kiedy smarowałam octem jabłkowym d e k o l t przy swędzącej alergii 🙂 Dzieki za podpowiedź. Pozdrowionka admin 4 paź 2012 Odpowiedz Jako zapach proponuję cytrusy, lawenda , goździki. Koniecznie iglaki – do octu przeniknie nie tylko olejek, ale i kwas liponowy . Ziołowa podstawa to jednak flawonoidy. Możesz zrobić ocet „kasztanowcowy”. Montly 4 paź 2012 Odpowiedz Swietnie wszystko opisane!!! Inez koniecznie napisz o occie jablkowym. Myslisz, ze mozna rowniez zrobic ocet sliwkowy? admin 5 paź 2012 Odpowiedz Dziękuję ! Śliwkowy zdecydowanie można. Sprawdź, jaką bogatą ofertę mają – octy z piwa, malin, miodu – może to być wszystko, z czego zrobisz wino. Cudowny blog Inez. Przejrzysty i z lekkością napisany. Piękne zdjęcia 🙂 Agnieszka 5 paź 2012 Odpowiedz Ineslik,czarodziejko,narobiłaś mi chęci na produkcję octu z ciemnych winogron-wino już nastawione,to teraz zrobię ocet. Dziękuję za natchnienie. Pozdrawiam 🙂 admin 5 paź 2012 Odpowiedz Super, o to właśnie chodziło! Kasia 26 lip 2022 Odpowiedz Ja też robię ocet gruszkowy i buraczany. Ten drugi fajnie potem zakwasza zupkę buraczkowa. Małgorzata 6 paź 2012 Odpowiedz Super pomysł na stronę . Ziołowa Inez zachwyca mnie swoją pasją i pomysłowością . Osobiście nigdy nie „eksperymentowałam” z produkcją tego typu ale sposób pisania Inez i cudowne zdjęcia zachęcają by spróbować . Gratuluję pasji i stronkę dodaję do swoich ulubionych . Bardzo proszę o informacje jak jeszcze może zadziałać na nas ten cudowny ocet? O co chodzi z tym krążeniem? Jak to działa przy uczuleniu ? Chętnie ” spróbowałabym” tego octu , więc jeśli buteleczka octu nadal czeka na chętnego – to ja się zgłaszam . Pozdrawiam wszystkich 🙂 Małgosia buka 10 paź 2012 Odpowiedz tamara 30 lip 2013 Odpowiedz W tym roku fatalnie z jabłkami, w ,,znajomych” ogrodach puste jabłonie. Zrobię w takim razie winogronowy, myslę,że surowiec się pojawi. Czy ocet winogronowy dorównuje właściwościami jabłkowemu? Serdecznie pozdrawiam, czekam na kolejne wieści na blogu. admin 30 lip 2013 Odpowiedz Ocet jabłkowy ma taką przewagę nad winogronowym, że odkwasza organizm. Ocet sam w sobie ma właściwości zakwaszające, a ocet jabłkowy właśnie na odwrót – alkalizuje. Postaram się odnaleźć fajną tabelę ilustrującą to zjawisko – zbadano tam przeróżne rodzaje octów. Co do pustych jabłonek – poszukaj w terenie. W czasie niedzielnej wycieczki można znaleźć wiele zaniedbanych sadów. Często rosną tam bardzo wartościowe odmiany, dzisiaj zapomniane lub nawet „zakazane” przez EU. Niebawem na blogu wpis o trędowniku bulwiastym. Później o zdrowych snikersach, preparacie fibs itd…Pozdrawiam! Marta 8 wrz 2014 Odpowiedz Czy udało Ci się odnaleźć tabelkę z octami? 😉 eulalia 8 paź 2013 Odpowiedz Nie mogę sie doszukać przepisu na ocet jabłkowy,czy moge liczyc na pomoc? 😉 admin 8 paź 2013 Odpowiedz Psyhe 25 paź 2013 Odpowiedz Mam takie pytanie ile ten ocet ma sie jeszcze robić od pojawienia tych bakteri octowych (biały nalot) admin 25 paź 2013 Odpowiedz Jeszcze kilka dni – nie odpowiem precyzyjnie, nie wiem przecież, w jakiej temperaturze trzymasz naczynie z młodym octem, jaka pojemność itp. Gotowy ocet nie ma słodkiego posmaku, nie pachnie winem. Smakuje i pachnie octem i kropka. cieszę się bardzo z Twojej domowej produkcji 🙂 Psyhe 26 paź 2013 Odpowiedz Trzymałem tak jakoś 3 dni i zlałem ocet czuć winem ale jest pół kwaśny jak ocet a trochę jak wino zastanawia mnie czy można z tym jeszcze coś zrobic ziołowa Iness 26 paź 2013 Odpowiedz Daj mu jeszcze trochę czasu, podobieństwo do wina zniknie – bakterie octowe wypiją całe wino! Super,że masz prawie gotowy ocet – jutro Święto Octu. Psyhe 27 paź 2013 Odpowiedz Przelałem do butelek wczoraj i dziś był test Co prawda czuć lekko jakby winem ale po wypiciu łyżki stwierdzam że czuć mocny „kwasior” bardzo aromatyczny No i od góry w butelce robi się już przezroczysty Tak więc przepis trafia do mnie na stałe Dziękuje pozdrawiam Marta 25 sie 2014 Odpowiedz Ocet już nastawiony! Niestety, nie jestem szczęśliwą posiadaczką piwnicy – mieszkam w bloku, czy po zlaniu mogę ocet przechowywać w szafce kuchennej czy lepiej w lodówce? Marto, ja zawsze część octu trzymam w szafce, a w piwniczce zapasy. Myślę, że szafka będzie dobrze. Aldona 25 sie 2014 Odpowiedz Narobiłam już octu jabłkowego z twojego przepisu, pycha. Mam jeszcze na działeczce winogronka granatowe, moze będzie ocet. Bardzo dziekuję za ten blog, jak się dorwę do czytania, to nie moge przestać. bardzo poproszę o więcej. 🙂 Aldona, ja w tym roku robię balsamiko z winogron. Beata 25 sie 2014 Odpowiedz nastawiłam ocet jabłkowy wg Twoich opisów i bardzo chciałabym aby mi wyszedł;), ale ten winogronowy też mnie pociąga Tajga 28 sie 2014 Odpowiedz hmm… a czy ocet jabłkowy (lub jakikolwiek inny) można zrobić na ksylitolu? biały cukier jakoś się ze mną kłóci;)) Tajga, to jest zdecydowanie niemożliwe – ksylitol nie jest cukrem, a jego rewelacyjne działanie dla zębów wywodzi się z faktu, że nie fermentuje! nie zrobisz ni wina, ni octu na ksylitolu. Nie martw się, ten cukier to dla bakterii, Ty go w occie nie będziesz już miała – dlatego to takie cudowne! Tajga 29 sie 2014 Odpowiedz ach, to na tym rzecz polega! że cukier jest tylko dla bakterii… wspaniale!!! dziękuję Inez:** idę po cukier :DD m 30 sie 2014 Odpowiedz Inez, co my robimy z matka octowa? Zbieramy i przechowujemy jakos? Wydaje mi sie, ze czytalam kiedys jakis komentarz na ten teman ale nie moge odnalezc 🙁 A na moim jablkowym occie matka urosla, i co robic? Co robic?! M, Robin z łuskiewnika robi eksperymenty z matką, zapytam. Na zlocie zielarskim to był dość rozchwytywany towar. Można dodać do wina i zrobi ci się ocet. Ona się żywi alkoholem. Marta 3 wrz 2014 Odpowiedz a jak dodamy matkę do soku (mam kilka w piwnicy w słokikach) to też zrobi się nam ocet? 😉 Marto, to loteria. Jeśli dodasz do wina, to się zrobi ocet. A do soku to zależy, czy do kolonii octowej przyczepiło się trochę dzikich drożdży, które rozpoczną fermentację alko. Basia 9 lip 2018 I co w końcu robić z matką octową? Zdjąć ją jakoś i można jakoś trzymać? Byłabym wdzięczna za odpowiedz 🙂 m 30 sie 2014 Odpowiedz dziekuje 🙂 Bede czekac na info i jednoczesnie sama cos poeksperymentuje w takim razie. Czy ocet mozna zrobic rowniez z wina kupnego? (chodzi mi o haslo „zawiera siarczyny” czyli albo tam jest dwutlenek siarki albo pirosiarczan potasu – tego zdaje sie, uzywa sie w produkcji domowej wina, chociaz kiedys widzialam na wloskim occie balsamicznym zapis „zawiera naturalnie wystepujace siarczyny” wiec nie wiem do konca jak to z tymi siarczynami jest :/ ), a np. taki ocet winny sherry albo ocet z wina muscovado…. no to chyba mogloby byc tez cos! Tak, wszystko można, byle alkohol nie był za mocny, bo zabije bakterie. lucyna 6 wrz 2014 Odpowiedz czy ten ocet jak jest juz zrobiony w butelkach to musi byc jakos zabespieczony ,czy moze splesniec? swietna strona jak zaczne czytac to w domu nic nie zrobione lol No tak, często mam właśnie wyrzuty sumienia, że blogiem trzymam Was przed ekranem, zamiast wyganiać w łąki. Podobno sklepowy ocet winny konserwowany jest siarczanami (jak wino). Mój nie jest konserwowany, zamykam w butelkach i do piwniczki. Kwas octowy jest konserwantem. Nigdy nie spleśniał. Korek „gumowy” w butelkach tworzy się czasem, to kolonia bakterii octowych. Nalewka 15 paź 2014 Odpowiedz A z pigwowca? Można z owoców pigwowca zrobić ocet? Kilka dni temu zebrałam pigwowce, jakoś mało dorodne w tym roku. Nie myłam, tylko obtarłam z ew. kurzu. Pokroiłam na ćwiartki i wypestkowałam. Poszatkowałam i włożyłam do słoja razem z owocami róży pomarszczonej przesypując cukrem (miał być surowy syrop i później nalewka albo konfitura z owoców). Niecałe dwie doby później w południe zlałam syrop do zakręcanej niewielkiej butelki (fermentacja się nie zaczęła), schowałam butelkę do walizki i pojechałam autobusem w drogę. Wieczorem chciałam rozlać syrop do dwóch mniejszych buteleczek, odkręciłam nakrętkę i… zawartość wystąpiła w roli fontanny… co ja mówię, w roli wodotrysku! Wystrzeliło z butelki sporo syropu (za dużo! żal!), a nad tym co zostało pojawiła się pianka (do rana znikła). Nie dokręcałam więc zakrętki i zostawiłam butelkę w spokoju. I teraz pytanie, czy z tego można zrobić ocet? Surowy sok z pigwowca i cukier… Nalewko, pigwowy szampan hahaha. Moje pigwy i pigwowce czekają na weekend, wolny czas. Pierwszy raz mam te owocki. Ania z Cała Polska Widzi Zioła podpowiadała, że pigwa doskonale komponuje się z arcydzięglem. Jeśli chodzi o cukrowe przetwory to u mnie zawsze są poddawane fermentacji. Prawie zawsze. Wolę dać cukier do jedzenia bakteriom. Tak powstaje bzianka czyli bzowy szampan, różne octy. Eksperymentuj i napisz, jak poszło! Na fb jest klub octomaniaków, Octomania. Może ktoś już robił ocet z pigwowca, bo nawet z dyni robiono. Magda 31 paź 2020 Odpowiedz Robiłam ocet z pigwy zeszłego roku. Fajny wyszedł 🙂 Myślę, że z pigwowca też można. Octem z pigwy zalałam świeże zioła, czosnek i papryczkę chili na tydzień. Wyszedł pyszny ocet ziołowy. Pozdrawiam. Magda Anita Contarini 3 lut 2018 Odpowiedz ja kiedys niechcaco zrobilam ocet nawet z ananasa…chyba kazdy owoc sie nadaja mała mi 30 paź 2014 Odpowiedz A na ostatnim zdjęciu, w kielichu z octową lemoniadką, widzę zarys=odbicie Octowej Wróżki… jak Ją tam „wrzuciłaś”? Sandra 21 wrz 2015 Odpowiedz Czy podczas fermentacji słój musi stać w ciemnym miejscu? Barbara Chmielewska 11 paź 2015 Odpowiedz Właśnie Januszek zebrał w parku nad Rusałką w Szczecinie dwie michy dzikich winogron, poczytałam Twoje przepisy i zabieram się za ocet …pozdrawiam 😉 Zdzisław 12 wrz 2016 Odpowiedz Kiedyś skwasiło mi się wino, trochę zostawiłem i po 2 latach używania był to ocet balsamiczny. Teraz zrobiłem z czerwonych winogron wg Twojego przepisu zaczyn lecz zastanawiam się czy nie powinienem dolać wody bo całe słoje wypełnione są miazgą -co radzisz. Serdecznie pozdrawiam. W winogronach jest bardzo dużo soku, ja nie dodaję wody. Skwaśniałe wino dało ocet winny, ocet balsamiczny wymaga podsmażenia surowca, a także odparowania. Dużo pracy. grazyna 17 wrz 2016 Odpowiedz Chciałam zapytać czy cukier można zastąpić 2 łyżkami miodu i czy nie potrzeba dolać nic wody tylko same rozgniecione winogrona? proszę o poradę miód można, ale to i tak nie ma znaczenia, bo to pożywka dla bakterii, nie dla Ciebie u mnie nie ma potrzeby dodawać wody, bo winogrona mają dużo soku slawa 27 wrz 2016 Odpowiedz mam pytanie,na moim occie jabłkowym pojawiła się powłoka jakby skóra ,nie wiem co z tym z ogrodu stara przez dwa miesiące w kuchni,można go pić czy trzeba wylać. matka octowa to kultura bakterii octowych, dobre zjawisko Quba 1 paź 2016 Odpowiedz Witam, Mam problem z octem. Pomyliłem przepis i w recepturze na ocet winogronowy dodałem wody, tak jak w occie jabłkowym :/ Obawiam się, że może nie wyjść. Proszę o wskazówki. po prostu będzie mniej skoncentrowana zawartość składników roślinnych. Do octu z jabłek też nie jest konieczna woda, pod warunkiem, że wyciśniesz najpierw sok – czyli prasa bądź sokowirówka. Winogrona po prostu łatwiej wycisnąć. CZekaj na matkę. Nie zapomnij wyjąć resztek, żeby nie spleśniały. Kazimierz Kurcin 9 paź 2017 Odpowiedz Zrobiłem ocet z czarnego winogrona .Pozbierałem owoce i przecedziłem .Zrobiła się pleśń .Nie wiem co mam dalej robić. Szymon 10 maj 2020 Odpowiedz Hej, czy domowym sposobem z wina mogę zrobić ocet, zostawiając wino w kontakcie z powietrzem, czy powinienem dodać trochę gotowego kupnego octu? Czy ma znaczenie, czy ten ocet który dodam będzie balsamiczny? Ps. I proszę przecięły nam się ścieżki po latach :-). Janka 20 sty 2021 Odpowiedz Hejka 🙂 Dodajesz drożdże jak nastawiasz na ocet,bo jakoś nie doczytałam ? W ubiegłym roku niechcący zamiast wina wyszedł całkiem dobry ocet ,a w tym roku coś kwasu nie łapie 🙁 admin 16 lut 2021 Odpowiedz Nie dodaję. To była spontaniczna fermentacja, ale można i z drożdżami. Z gotowego wina też można zrobić ocet. aneta 15 mar 2021 Odpowiedz Dziękuję. Twój przepis o occie winnym jest cudowny. Zero ściemy z twojej strony. Wspomniałaś o drożdżach co znajdują się na skórkach winogron i żeby ich nie myć. Dziękuję ci za to. Tak mało ludzi rzetelnie podaje informacje. Życzę Tobie wszystkiego dobrego! Dodaj komentarz Polecane produkty Mieszanka Lawenda 02 (olejki na sen dla dzieci) 10 ml zł Oceniono na 5 Dodaj do koszyka Mieszanka Choina i Świerk 02 (olejki dla dzieci) 10 ml zł Oceniono na 5 Dodaj do koszyka Pomarańcza słodka olejek eteryczny bio (Meksyk) 20 ml zł Oceniono na 5 Dodaj do koszyka Geranium olejek eteryczny (Egipt) 10 ml zł Oceniono na 5 Dodaj do koszyka Powiadom mnie Lawenda lekarska olejek eteryczny bio (Bułgaria) 15 ml zł Oceniono na 5 Czytaj dalej Bergamotka tłoczona olejek eteryczny BIO 10 ml zł Oceniono na 5 Dodaj do koszyka
Ocet owocowy można wykonać z niemalże każdego z wiśni, malin, śliwek czy innych owoców nie są aż tak bardzo znane i popularne jak ocet jabłkowy, który zdecydowanie wiedzie prym wśród owocowych octów. Na drugim miejscu plasuje się winogronowy. I na tym właściwie „peleton” zamyka się. Jak niesłusznie, przekonasz się, gdy zasmakujesz w którymś z rodzajów octu mojej kuchni też tak było, aż do czasu ubiegłorocznych wakacji spędzonych w Austrii, a dokładniej podczas pedałowania wzdłuż regionalnych restauracjach, do posiłków podawano nam octy o ciekawym kolorze i smaku. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że to żadna chemia, tylko sama natura!Dowiedziałam się, że ocet owocowy można zrobić praktycznie z wszystkiego, co nadaje się do jabłek – najbardziej popularnych – świetnie nadają się do produkcji inne owoce, warzywa i zioła. Ocet dobrze wykorzystać w sałatce z roszponką lub sałatce z pieczonej powstania octu jest przeprowadzenie fermentacji z dostępem powietrza, przy udziale cukru. W wyniku pierwszej fazy produkcji powstaje alkohol, który następnie przeistacza się w ocet owocowy. I cała się, że do produkcji octu z jabłek i innych słodkich owoców nie dodaję cukru, jednak do produktów z mniejszą zawartością cukru dodaję, aby fermentacja była szybsza i lepsza. Z reguły daję miód, ale może być także cukier trzcinowy lub zwykły, biały początek przygody z produkcją octu radzę zawsze dodać cukier – w miarę zaznajomienia się z procesami fermentacji, można zacząć eksperymentować z mniejszą ilością cukru lub – używając naprawdę słodkich owoców – zrezygnować z niego w powrocie do domu spróbowałam zrobić i od tej pory w mojej kuchni zagościły – obok octu jabłkowego – także: ocet wiśniowy, ocet porzeczkowy, agrestowy, rabarbarowy i ziołowy. Ten ostatni to mój tegoroczny debiut. Winogronowy już wcześniej „produkowałam”. Wszystkie zdrowe, aromatyczne i … kolorowe!Produkcja octu owocowego nie jest ani uciążliwa, ani pracochłonna. Wymaga słoja, dobrej wody i owoców. I czasu, żeby fermentacja mogła dać efekt w postaci octu że nazwa kojarzy się nam z czymś kwaśnym, to jest on lekko alkalizujący, co ma korzystny wpływ na gospodarkę kwasowo – zasadową organizmu (nie dopuszcza do zakwaszenia organizmu).Przepis na: Ocet owocowy uniwersalnySkładniki do przygotowania octu owocowegodojrzałe owocewoda w ilości przykrywającej owocecukier lub miodu w ilości 3 – 4 łyżki na 1 litr wodyduży szklany pojemnikodrobina octu owocowego lub – najlepiej – tzw. „matka” z octu owocowego. Sprawdź przepis na ocet są owoce czy zioła z ekologicznych upraw – lub przydomowych ogródków. Nie pryskane chemicznymi preparatami. Owoce muszą być dojrzałe, ale nie mogą być nadpsute – wtedy w occie może zrobić się pleśń. Woda – nie dajemy kranówki, która zawiera chlor. Chlor bowiem powstrzymuje namnażanie się mikroorganizmów i bakterii, czym ogranicza owocowy: jak zrobić krok po krokuOwoców nie myć, jeśli nie są pryskane (drożdże znajdujące się na skórce wspomagają fermentację).Owoce rozdrobnić – posiekać, pognieść, pokroić w dowolne łyżkę do mieszania oraz butelki, do których później przelejemy gotowy ocet muszą być dokładnie wyparzone włożyć do szklanego słoja, zalać wodą – zimną lub o temperaturze przykryć gazą lub innym przepuszczalnym materiałem i zabezpieczyć gumką, żeby materiał nie zsuwał się. Ta ochrona jest konieczna, aby do środka nie dostawały się muszki – owocówki, a jednocześnie dochodziło masz „matkę” lub dobry gatunkowo ocet owocowy, możesz dodać do wody – przyśpieszy to kilka początkowych dni mieszać – napowietrzać ocet – przynajmniej dwa razy czasie robienia się octu na jego powierzchni może pojawić się biały nalot, tzw. kożuszek fermentacyjny. To nic złego, znika po zamieszaniu. I dlatego tak ważne jest mieszanie octu, bo w przeciwnym razie jeśli kożuszek utworzy się na całej powierzchni może odciąć dopływa powietrza. Ważne jest, aby nie pomylić kożuszka fermentacyjnego z pleśnią. Najlepsza metoda „na nos” – pleśń ma specyficzny, łatwo rozpoznawalny kilku dniach fermentacji na powierzchni utworzy się taki specyficzny „film“ . Wtedy nie wolno już mieszać powstającego octu, by nie zaburzyć procesu fermentacji właściwej. Ten film to tak zwana „matka“, która z reguły pojawia się na powierzchni po około 7 dniach. Wtedy też ocet przestaje tak intensywnie „pracować“ i rozpoczyna się proces fermentacji ważne jest, aby owoce znajdowały się pod powierzchnią wody, inaczej mogą zacząć pleśnieć, a wtedy ocet na pewno nam nie wyjdzie. Jeśli owoce wypływają na powierzchnię to można przycisnąć je ceramicznym talerzykiem, jednak niezbyt szerokim, aby nie ograniczać dopływu odstawiamy w ciepłe, zacienione miejsce, cierpliwie czekając. Odpowiednia jest temperatura pokojowa, pomiędzy 20-26 stopni zależności od cukrowości owoców, fermentacja trwa od 3 do 5 tygodni (zazwyczaj ok. 4 tygodni). Kończy się, gdy woda przestaje się pienić. Wówczas przelewamy owoce z octem przez gazę (filtr do kawy, watę ) do szklanych, wyparzonych butelek, aby pozbyć się „śmieci” i uzyskać czysty owocowy można przechowywać przez kilka lat, gdyż sam w sobie jest świetnym owocowy czym starszy, tym jest mocniejszy. Nabiera mocy z wiekiem:).„Matkę” czyli gruby kożuch, który będzie na górze utworzonego octu, można wykorzystać do produkcji następnej partii octu. Spowoduje ona że fermentacja szybciej rozpocznie się i będzie bardziej pierwszych próbach przygotowania octu owocowego największym wyzwaniem jest wyczucie momentu, w którym trzeba oddzielić płyn od fermentujących owoców. Po trzech tygodniach fermentacji trzeba zacząć zaglądać do słoja i próbować. Gdy poczujemy – w zapachu i smaku- mocny aromat owocu, odcedzamy i przelewamy do butelek. Jeśli przegapimy ten moment, ocet stanie się w smaku mocniej drożdżowy ( nadal jest dobry, tylko nie każdemu może odpowiadać drożdżowa nutka). Jednak po przelaniu do butelek i odstawieniu, nutka smakowo – zapachowa ułoży się, zniknie aromat drożdży, a ocet nabierze szlachetnego owocowy zawiera przyjazne bakterie, aminokwasy i enzymy. Wpływają one na wygląd roztworu – dobry ocet owocowy powinien być mętny, z pływającymi nitkami lub na powierzchni pojawi się pleśń – wylewamy całość!Sprawdź pozostałe przepisy na domowy ocet i nie tylko: Ocet jabłkowy Ocet z pigwy lub piwowca Wszystkie przepisy na ocet domowy Żurawina z sokiem z pomarańczy Sos jogurtowy NalewkiOcet gotowy? Daj znać do jakich potraw używasz octu owocowego!Ja osobiście dodaje ocet do sałatki z roszponką, serem i pieczoną gruszką oraz pomidorów suszonych w oleju. Dajcie znać do czego wy go dodajecie – może mnie zainspirujecie 🙂 Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!Wypełnij formularz, zapisz się na listę, a otrzymasz regularnie informacje o nowych przepisach i relacjach z podróży!
Chcielibyśmy zachęcić Was do robienia octów, to bardzo ciekawy temat i zaręczamy, że na jednym occie się nie skończy. W poście przygotowanym przez naszego specjalistę dowiecie się wszystkiego o produkcji domowych octów. Surowcem mogą być owoce, warzywa, zioła a także kwiaty i przyprawy. Dzisiaj wspólnie z Ewą, przybliżymy Wam temat octów – każdy przynajmniej raz w życiu słyszał o tym jak bardzo zdrowy jest ocet jabłkowy – polecano pić go na czczo lub przed jedzeniem aby poprawić trawienie. Chcielibyśmy Was zachęcić nie tyle do zrobienia octu jabłkowego jak do robienia octów w ogóle, to bardzo ciekawy temat i zaręczamy, że na jednym occie się nie skończy. Jak więc w najprostszych słowach wytłumaczyć o co chodzi w robieniu octu – wydaje się trudne ale po dwóch próbach wszystko będzie jasne bo tak naprawdę to proste jak budowa cepa – ale trzeba niektórych rzeczy dopilnować. Etap pierwszy – wybieramy surowiec – (najprościej jeśli są to Twoje owoce – nie kupowane – bo wtedy wiadomo, że nie są wzbogacone o żadne opryski ) - surowiec (owoce) powinniśmy rozdrobnić – wybieramy duży słoik – napełniamy go surowcem do 3/4 objętości. Etap drugi – mieszamy wodę ( przegotowaną, chłodną lub z dzbanków filtrujących) z cukrem w ilości 4 łyżki ( nie muszą być kopiaste, ale niech to będą łyżki – nie łyżeczki) na 1 litr wody, taką wodą zalewamy surowiec w słoiku – zabezpieczamy otwór najlepiej ściereczką bawełnianą ( nie zalecam gazy ponieważ muszki octówki lubią złożyć jaja na wierzchu i przy ściąganiu jej potrafi się takie jajeczko przesmyknąć między włokienkami do octu) Etap trzeci – codziennie mieszanie octu – za pomocą łyżki drewnianej, plastikowej, nie metalowej i najgorsze – czekanie. Etap trzeci jest najdłuższy. Książkowe robienie octu trwa 6 tygodni, ale umówmy się, w zimie może się to sporo wydłużyć a w lecie skrócić, wszystko zależy od temperatury. W trzecim etapie w naszym nastawie będzie najpierw zachodziła fermentacja alkoholowa – czyli zrobi się słaby alkohol – nic wartego uwagi – taki jakby zacier :) a później nastapi fermentacja octowa – nasz nastaw zacznie powoli pachnieć jak ocet a nie jak alkohol z drożdżami. Dlatego ważne aby mieszać nastaw – najlepiej 2 razy dziennie – rano i wieczorem, starając się go napowietrzyć. Kiedy nasz surowiec przestanie się pienić i syczeć przy mieszaniu a owoce opadną na dno – a tego momentu nie da się przeoczyć – wtedy należy przelać nastaw przez sito i gazę – można surowiec lekko odcisnąć. Zlewamy do butelek i nigdy nie dokręcamy do końca zakrętek – bo nasz ocet jeszcze pracuje – wtedy stawiamy butelki w jakimś chłodniejszym, ciemnym lub po prostu bez dostępu promieni słonecznych miejscu i czekamy aż zapach zrobi się ewidentnie octowy. Cały czas piszę o "surowcu" a to dlatego, że ocet taki domowy, nasz, można zrobić prawie ze wszystkiego, ja sobie dzielę octy na 3 kategorie – podstawowy – owocowy – drugi – warzywny – trzeci – ziołowy, może być i czwarty – kwiatowy i piąty przyprawowy, ale o tym później. Ważna uwaga – w czasie robienia się octu może na jego powierzchni pojawić się biały nalot – jeśli jest on na całej powierzchni – wystarczy mieszać go codziennie aby nie odciął powietrza - to jest tak zwany kożuszek fermentacyjny – druga rzecz która może Was zaniepokoić to taka jakby błonka półprzezroczysta która też może się wytworzyć na wierzchu – najczęściej już zlanego octu – to tzw matka octowa – bardzo pożądana na occie nie trzeba jej mieszać a jak będziecie nastawiać nowy ocet to tą matkę warto też do niego dodać – przyspieszy to robienie się octu. Zamiana kożuszka fermentacyjnego w matkę octową Matka octowa Na pewno jako osoby, które nie robiły jeszcze octów będzie Wam najłatwiej zrobić ocet owocowy – teraz na ogrodach dojrzewają papierówki – taki ocet jabłkowy własnej roboty to super sprawa, tym bardziej, że jest to dziecinnie proste. Ocet śliwkowy też boski w smaku i do tego ma piękny kolor, jeżyny, maliny, wiśnie, a nawet jagody też mogą zamienić się w ocet. Ocet warzywny to też super sprawa – dodatek do zup, sosów, do marynowania mięsa. Wystarczy zetrzeć starter rosołowy ( marchew, seler pietruszka) na tarce, zalać wodą z cukrem i poczekać i będzie jak znalazł do kuchni każdej gospodyni. Ocet ziołowy to wyższa szkoła jazdy – chociaż dla kogoś kto na ziołach się zna nie będzie to nic trudnego - zbieramy zioła te które znamy i znamy ich właściwości – przygotowujemy ocet i mamy właściwości ziół zamknięte w butelce – a później możemy jeszcze nowe zebrane zioła zalać octem i zrobić macerat ziołowy w occie ziołowym – taka kombinacja to prawdziwe szaleństwo – zioła w ziołowym occie. Octy owocowe które zrobiłam : jabłkowy, malinowy, biały winogron, czeremcha, aronia, czerwony winogron, śliwkowy Ocet z winogron Octy warzywne: chilli, chilli z cebulą, pomidorowy, wielowarzywny, chrzanowy, ryżowy, koprowy z czosnkiem i chrzanem, pomidor z cebulą, dyniowy. Ocet z chili Octy ziołowe: bluszczyk kurdybanek, marchewnik anyżowy, forsycja kwiat, glistnik jaskółcze ziele, miętowy, skrzypowy, szałwiowy, piołunowy. ocet wrotycz żywokost chilli Octy kwiatowe: kwiaty czeremchy, kw. czarnego bzu, kw. róży, kw. bzu lilaka, kw. kasztanowca. ocet z kwiatów czeremchy ocet kwiatowy Octy przyprawowe: kurkuma z pieprzem ocet wielowarzywny i macerowane w nim - tymianek i lubczyk w estragonem Także widać, że na jednym się nie kończy, bo to wciąga – a czasami jak mam nawet jakieś obierki to żal mi ich wyrzucić – wystarczy dodać jeszcze czegoś zalać wodą z cukrem i mamy pyszny zdrowy produkt który możemy pić codziennie rozcieńczony wodą (chyba, że są przeciwwskazania lekarskie) dodawać go do sałatek, do sosów i do zup żeby je zakwasić – coś pysznego. Taki ocet możemy dodawać wszędzie tam gdzie dodajemy cytrynę – wyobrażacie sobie np krewetki w occie z chilli ? Coś pysznego, albo gęsty zawiesisty sos z dodatkiem octu z bluszczyka kurdybanka, który wspomaga trawienie i ma dużo więcej dobroczynnych właściwości. Mam nadzieję, że zachęciłam do zrobienia przez Was octu – jeśli macie jakieś pytania chętnie odpowiem i pomogę kiedy coś Was zaniepokoi, zapraszam więc na moją stronę na facebooku – Zdrowe Octy Ewunia Małgorzata My zachęcamy do zadawania w komentarzach pod postem pytań do naszego specjalisty oraz zamieszczania zdjęć własnych octów :) Koniecznie polubcie również fanpage autorki Zdrowe Octy . Dziękujemy za ciekawe opracowanie! Uwaga: Octu nie powinno się robić ze spadów, które mogą być skażone mikotoksynami. O autorce: Nazywam się Ewa, mam 33 lata, mieszkam w województwie opolskim, octami zainteresowałam się jakieś 2 lata temu - zafascynowało mnie to, że praktycznie z niczego można zrobić coś . Jeden z moich pierwszych octów był z szałwii - ale nie z pięknych listeczków - bo te oderwałam do suszenia - ocet zatem zrobiłam z łodyżek i brzydszych listków szałwii lekarskiej która rośnie u nas na ogrodzie do dziś. Następny ocet zrobiłam z kwiatów czeremchy - pięknie pachnący ocet kwiatowy. później to już poszło lawinowo. Octy owocowe, warzywne, kwiatowe, ziołowe, przyprawowe. Teraz na tapecie jest ocet rosołowy - na palonej cebuli z lubczykiem, liściem laurowym i zielem angielskim. Zapraszam wszystkich do zrobienia sobie pierwszego octu z nieoczywistych surowców - a następne potoczą się jak lawina - gwarantuję :)
Ta dam! Zapraszam na Święto Octu – zapowiadane w postach o occie siedmiu złodziei i occie siedmiu spryciarzy. Data wyjątkowa: 27 października, a październik to october – miesiąc octu, to przecież logiczne. Święto ogłoszone przez octową wróżkę herbiness (tak,to ja). Chwalę się, nie przeczę. Taka pomysłowość jest godna pochwały – to dzięki mnie w setkach umysłów zrodziła się mania octowania. To ja wyzwoliłam tę wielką siłę fermentacji octowej. To dzięki mnie niejedno jabłko, kiść winogron, pomidory i maliny zmieniły się w szlachetny płyn, zwany octem! Na facebooku rozmowy o octach wywołują wielkie emocje, mamy już nawet octowy fanklub. Matka octowa vel glut matkowy, stała się dla jednych powodem do dumy, dla innych wielkim marzeniem. Wyjaśniam: to kolonia bakterii octowych, spontanicznie tworząca się na domowym occie winnym. Tak, umiejętność zmienienia wina w ocet daje wiele satysfakcji. Taka domowa alchemia, bliski kontakt z niewidocznymi formami życia, krążącymi w powietrzu. Metafizyka octowania, a przy tym praktyczna umiejętność. Przedstawiam dzisiaj wielkie entuzjastki domowego octu – wróżki octowe: Kaja – nie tak dawno pytała mnie o podstawy tworzenia octu, a dziś jest już wielkiej klasy specjalistą, robi nawet ocet dyniowy. Wzruszyły mnie słowa Kaji, wypowiedziane po powrocie do domu z dalekiej podróży: „Najpierw zajrzałam do octów. Przywitałam się z nimi nawet”. Kaja prowadzi blog Zielony Stolik Kasia – prowadzimy wspólnie fp Octomania. Nie wiem, z czego Kasia octu nie robi, chyba z gwoździ. Kasię spotkasz na blogu Magiczny Zakątek – Święto octu i octowi spryciarze Ola – octowa wróżka skandynawska – nie tylko robi świetne octy, a jeszcze pięknie o nich pisze. Ola zna wartość domowego octu winnego, pracuje w bardzo wykwintnej restauracji, gdzie ceni się prawdziwe smaki (mają nawet własne ule na dachu) Ola na blogu Ola domowa – genialna kolekcja zaskakujących octów , piękny tekst na blogu, cyt.:” Bo ocet spróbuje opanować Twoje życie” Kasia Malinowa – octuje, a później robi marynaty – i to jakie! pamiętacie Jej prawdziwki i rydze w occie? ten rarytas jedliśmy na zlocie zielarskim. Ach, szkoda, że nie świętujemy dzisiaj w podobnym gronie! Kasia na blogu Malinowe Ogrody – Octy ziołowe i kwiatowe. Klara – to wróżka octowa z wielkim doświadczeniem, robiłyśmy razem nasze pierwsze octy. Klara – blog Klary Penaty – Jak powstaje ocet jabłkowy Małgosia – artystyczna dusza, Jej octy ziołowe mogłyby być ozdobą kuchni. Małgosia Ziołowa Wyspa – Kompozycja octów ziołowych Irenka – chwilowo bez bloga, musi się to zmienić! tyle pasji i piękne zdjęcia (w komentarzach do octu siedmiu spryciarzy) Ewa – specjalistka od technicznych i kosmetycznych zastosowań octu, autorka pachnącego octu z płatków róży. Klaudyna – tytuł dzisiejszego postu to właśnie cytat z naszych rozmów. Ilekroć zaczynam „możesz z tego zrobić…” Klaudyna kończy słowem „ocet” – czy to nie jest wyraz octomanii? Octy na Ziołowym Zakątku, jabłkowy, śliwkowy i herbaciany (kombucha) Kto chce dołączyć do grona octowym wróżek? Wystarczy zaprezentować swoją kolekcję octów w komentarzu. Mile widziane linki do blogów. A kto nie zna smaku domowego octu winnego i chciałby skosztować tego rarytasu? Opiszcie w komentarzach swoje octowe marzenia, a trzy najciekawsze wypowiedzi nagrodzę octowym upominkiem: dwie buteleczki octu winnego mojej produkcji (poj. po 200ml). Na zgłoszenia czekam do 10 listopada. 11 listopada ogłoszę zwycięzców. Octowa biblia blogowa (moje przepisy na octy i technika wykonania) dostępna jest TUTAJ Święto Octu – miał to być dzień, w którym zlewamy do butelek ostatni ocet sezonu. To jednak plan niewykonalny – cały czas dostępne są dzikiejabłka, maliny, pigwy i dynie – sezon octowy nie ma końca. A wiosną? co będzie pierwsze? ocet z kwiatów podbiału, czy pączków brzozy? Niekończąca się opowieść. Dziękuję Wam ogromnie, za tak dobre przyjęcie mojego pomysłu. Dziękuję Wam za entuzjazm, zapał i radość, którymi się ze mną dzielicie. Octomania na fb – link Święto octu u Poszukiwaczy Roślin – link Ten post ma 30 komentarzy ola 27 paź 2014 Odpowiedz Ty to jesteś octową czarodziejką 🙂 a tak ku ścisłości, to pracuję w wielce wykwintnej stołówce, a ul jest tylko jeden 😉 dziękuję za święto octu…zawsze robiłam jabłkowy…stosowałam go jednak tylko do sałatek..teraz odkryłam jaki jest fantastyczny….wspaniała jest ta wymiana doświadczenia i myśli…bardzo dużo się od was nauczyłam kochani..cmok..:)) Anika 27 paź 2014 Odpowiedz jeszcze nie czas aby ubiegać się o tytuł octowej wróżki ale myślę, że i tak zrobiłam duże postępy! W tamtym roku tylko ocet jabłkowy, w tym trochę więcej – jabłkowy, z aronii i czarnego bzu, głogowy, z dzikiej róży, z ciemnych winogron, rokitnikowy, piwny, balsamiczny z jabłek i melasy, czeremchowy, miętowy. W tym roku doczekałam się olbrzymiej matki octowej na occie jabłkowym, która dała początek innym octom. Jest tego trochę ale ja chciałabym więcej, więcej, więcej! Marzy mi się kiedyś octowa piwniczka, gdzie z dumą prezentowałabym wyborne roczniki, robiłabym degustacje i warsztaty octowe :). W przyszłym roku chcę zrobić ocet truskawkowy, malinowy, z czarnej porzeczki, pomidorowy, powtórkę tych, które zrobiłam w tym roku i kilka ziołowych. I koniecznie jakąś wariację octu siedmiu spryciarzy – chociaż ten zrobię pewnie jeszcze w tym roku. Dziękuję za zarażenie bakcylem octowym !!!!! Aniko, za sam pomysł octowych warsztatów przyznaję Tobie tiarę, diadem czy inny wieniec laurowy! Jesteś octowym objawieniem roku! Gratuluję 🙂 Anika 28 paź 2014 Odpowiedz bardzo Ci dziękuję Inez ! 🙂 Irenka 28 paź 2014 Odpowiedz Dziękuję Inez, pięknie to ujęłaś, piękna idea, sama widzisz…ku Twojej radości, jak to się rozrasta….świetne Twoje pomysły, rzetelna wiedza, lubimy tak…Gratuluję 🙂 Jestem tutaj: długi ten post, ale tam jest dużo info. takie życie… ja wybieram ZDROWIE i RADOŚĆ :))) pozdrawiam serdecznie Irenka Irenko, uzupełniam! Haniu – wielkie dzięki za te słowa 🙂 Kasiu, Olu <3 Mój pierwszy ocet wciąż przed mną. Z pewnych powodów dopiero za tydzień będę mogła go nastawić. Oczywiście jabłkowy. Ponieważ uwielbiam cytrusowe zapachy marzę o zasmakowaniu octu z całych pomarańczy i czerwonych greipfrutów. Nie mam pojęcia czy jest wykonalny 🙂 Oczywiście ocen winnym wykonanym przez Octową Wróżke w razie czego nie pogardzę 🙂 Lutka 28 paź 2014 Odpowiedz w zakresie „produkcji” octów jestem w octowym żłobku. Ale już działam, działam na ………powierzchni dwóch słonecznych parapetów. Udało mi się zrobić (i już powędrował do właścicielki blogu „kardamonovy”) smaczny i piękny w barwie ocet jeżynowy, kolejne porcje jabłkowego w kilku słojach też się pysznią, śliwkowy nastawiony, był też z czerwonej porzeczki, kombuchę mnożę, dzielę, piję i zmuszam rodzinkę do picia. Zaraziłaś mnie octami. Zaraziłaś tak skutecznie, że w przyszłym roku planuję poszaleć z tym, co na działce zaowocuje ……..może marchewkowy, albo z buraków :)))) mała mi 28 paź 2014 Odpowiedz Dziewczyny – chylę czoła: kapelusze, czapki, wianki z głów!!! Naprawdę ciężko będzie wyprodukować nowy ocet – stworzyłyście octy z wszystkiego co żyje i się nie porusza !!! Ale pokombinuję 🙂 i dam znać 🙂 Bardzo proszę. Zaprosiłam do fotografii dwóch przedstawicieli mojej octowej załogi. Ocet z dzikich winogron i jabłkowy, chyba z antonówek. Mam nadzieję, że nie dziwi Was fakt, że moje octy mieszkają w starych butelkach po kroplówkach 🙂 W mych żyłach płynie ocet siedmiu złodziei – jest takie tłumaczenie Burzy Szekspira. Widać, człowiek był po Twojej kroplówce 🙂 Zrobiłam ocet z dzikiej róży, a z tarniny jeszcze się robi. Jabłkowego jeszcze nie nastawiłam. Czy zakwas na barszcz czerwony to ocet z buraków? Bo też będę robić… Koroneczko, zakwas to fermentacja mlekowa, czyli inna. Dodajesz do buraczków soli i zalewasz wodą, po kilku dniach płyn jest czerwony i kwaśny. Zawsze robi się cienka warstwa białego nalotu na wierzchu, wyrzuć i gotowe. bakteria 1 lis 2014 Odpowiedz Ocet z buraków jest ekstra, rozrobiony z wodą ma nieziemski kolor fenoloftaleiny :). W mojej kolekcji jest ocet buraczkowy, śliwkowy, jabłkowy, z owoców dzikiej róży, herbaciany, malinowy i mój ulubieniec – gruszkowy o wspaniałym smaku i aromacie. Pozdrawiam wszystkich octomanów 🙂 Witam Inez i Wszystkich fanów domowych i smakowych octów. Mam na imię Ania i też jestem ich wielką wielbicielką!!! Na moim blogu podaję różne przepisy więc zapraszam do mnie a na miły początek mój wierszyk octowy 🙂 OCET JABŁKOWY. Róbcie Kochani ocet jabłkowy, taki prawdziwy,taki domowy. Ja powiem wszystkim-cicho w sekrecie, takiego octu nigdzie nie znajdziecie !!!!! I choćbyś szukał w sklepach dzień cały, tylko domowy jest tak wspaniały. Zrobić go w domu-to minut pięć, jabłuszka,woda,cukier i chęć. Chęć by go zrobić-to piękna rzecz, by taki ocet w swym domu mieć. Ocet jest pyszny,złocisty,zdrowy, bez żadnej chemii i dziwnych EEEEEEEE-ech ???? Wiele zastosowań on w sobie ma, w kuchni,łazience,domowym SPA. W nim moc potasu-przyswajalnego- który oczyszcza nerki i krew. Wzmocni nam serce,żołądek,stawy, pomoże także odchudzić się. Świetny do sosów,marynat,zup bez niego w kuchni-mojej-ani rusz !!!!! I wiele,wiele innych dobroci ma, zrób i pokochaj-tak jak ja-SPA- smaczneprzepisyani Pozdrawiam serdecznie 🙂 Aż podkradnę na fp octomania 🙂 Atrach 7 lis 2014 Odpowiedz To trudne wyzwanie,jestem już mażę aby skosztować twojego octu. Mażę abym został obdarowanym przez Herbiness to dopiero coś. Moje octy to winogronowy, jabłkowy ,wiśniowy. Mała Mi 10 lis 2014 Odpowiedz Czy jeszcze zdążę się pokazać moją „chlubę”? Moje octy od największego: pracujące owoce jabłoni 🙂 następny melisowy – pachnie cytrynkowo 😉 kolejny – nagietkowy pachnący miodowo o) następny to ocet jasnotowy – pachnie eee… no pachnie … kolejny z owoców pigwowca o zapachu cytrynkowo-drożdżowym. Kolejne dwa – w kratkę to octy do zadań specjalnych – ze skórek cytrynowych i z skórek ananasa pod grubą kołderką. A z tyłu – cydry sośnisty i świerczysty, ta dam… Mała Mi 10 lis 2014 Odpowiedz I jeszcze paleta odcieni z kolejnych pięciu nastawów – różne jabłka, różne „słodziki” – raz miód a raz cukier trzcinowy. Mi, zasługujesz na miano Octowej Bogini 🙂 Mała mi 11 lis 2014 Odpowiedz Och – pełnia szczęścia! Idę rwać liście selera do: suszenia, mrożenia i na …. ocet oczywiście he, he, he… zafiksowałaś mnie na całej octowej linii 🙂 PS. wspaniałe kanie – idealny dar łąki i lasu dla Ziołowej Wróżki 🙂 Może ogonki selera z occie, taka przystawka? Mała mi 11 lis 2014 Domownicy kręcą nosem… chyba nie znajdą ogonki amatora 🙁 Moja druga połowa wogóle wydziwia „po co ci tyle octu!!! przez rok tego nie wypijesz!!!” Taa, może mi starczy… na miesiąc (?) Możesz sprzedawać, to super eko sprawa. Znajdź natchnioną restaurację, gdzie się ceni to , co cenne. Możesz się tutaj też ogłosić 🙂 mala mi 12 lis 2014 Odpowiedz aż tyle to nie produkuję 🙁 ale pomysł jest przedni i może kiedyś jak będę miała więcej czasu do zagospodarowania, na emeryturze, za …dzieścia lat… to zaleję octem cały świat:) To jeszcze i ja pochwalę się owoców czarnego bzu-zlałam wczoraj! mo 10 lut 2015 Odpowiedz Octowa Bogini, A może poradzisz mi jaki ocet mogłabym zrobić dla moich dzieci na candida, co tam by się najlepiej nadalo? Czarnuszka? Może coś jeszcze? Dodaj komentarz Polecane produkty Geranium olejek eteryczny (Egipt) 10 ml zł Oceniono na 5 Dodaj do koszyka Pomarańcza słodka olejek eteryczny bio (Meksyk) 20 ml zł Oceniono na 5 Dodaj do koszyka Powiadom mnie Mieszanka Kardamon 04 (olejki na gorszy nastrój) 10 ml zł Oceniono na 5 Czytaj dalej Mieszanka Lawenda 02 (olejki na sen dla dzieci) 10 ml zł Oceniono na 5 Dodaj do koszyka Bergamotka tłoczona olejek eteryczny BIO 10 ml zł Oceniono na 5 Dodaj do koszyka Mieszanka Choina i Świerk 02 (olejki dla dzieci) 10 ml zł Oceniono na 5 Dodaj do koszyka